Pati!

Cześć. Chciałabym Was zapytać, czy zastanawialiście się kiedyś czym dla Was jest czerwona koszulka?
Dostałam od Pana Boga talent, którym jest śpiew. To właśnie dzięki niemu poznałam Drużynę
W 2012 roku wzięłam udział w programie bitwa na głosy gdzie wraz z 15tką innych osób i trenerem Jackiem MEZO Mejerem walczyliśmy o kasę na rzecz fundacji. Niestety nie udało nam się wygrać. Wygraliśmy zupełnie inaczej!! Miałam zaszczyt zaśpiewać jako solista utwór Ważne wraz z Doris, VitoWs i oczywiście Kasią Wilk i Jackiem. Zaszczytem oczywiście był TEN wyjątkowy utwór. Ale prawdziwym zaszczytem było zaśpiewanie tego utworu W TEJ KOSZULCE. Jest coś o czym nigdy nie mówiłam nikomu od czasu tego odcinka. Te minutki kiedy czekaliśmy na wejście. Te sekundy kiedy staliśmy już na scenie i każdy zajął swoje miejsce. I te ułamki sekund kiedy ja stanęłam z boku sceny, spojrzałam przed siebie i zobaczyłam pełen basen ludzi w czerwonych koszulkach… te ułamki sekund sprawiły, że do końca życia wkładając koszulkę staję się takim samym wojownikiem jak wszyscy chorzy. Miałam kilka sekund do wejścia, a wzruszenie było tak duże, że poleciały mi łzy… Nie pamiętam niestety kto z naszej ekipy mi pomógł, ale kiedy powiedziałam w głos „BOŻE POMÓŻ” z takim wzruszeniem, że wiedziałam, że nie zaśpiewam kompletnie nic usłyszałam z oddali – ” PATI TO DLA NICH!” I tak zostało do dziś…
Niewielu z Was wie, że sama przez 17 lat walczyłam z chorobą, która wyniszczała mi organizm i chwytała inne organy. Po 17 latach wygrałam!!!! To była długa walka. 3 terapie interferonowe, które właściwie więcej zniszczyły niż naprawiły.
Od kiedy pamiętam marzyłam o oddawaniu krwi. Kiedy byłam chora wiedziałam, że nie ma takiej możliwości. Kiedy podjęłam ostatnią terapię wierzyłam, że się tym razem uda! I, że tylko chwilę później, ale będę mogła wrócić do swojego marzenia… Niestety. Nigdy nie będę mogła tego zrobić. Kiedy się dowiedziałam… przez 3 dni płakałam i wkurzałam się, że właściwie ja nic nie robię dla fundacji… Wlazła w moją głowę irytacja i rozczarowanie niemocą…
ALE OGŁASZAM BUNT!!! Bunt na bezsilność!!! Wszystko jest w naszych rękach. Tak kochani.
Kiedy organizowałam w Swarzędzu dwa koncerty dla Nikoli Kubiak, na których zbieraliśmy pieniądze na leczenie, uświadomiłam sobie jak wiele ludzi jest bezinteresownych!! Kiedy zostałam zaproszona do zaśpiewania na koncercie organizowanym na rzecz Bartka Hadyńskiego, byłam szczęśliwa i dumna, że mogę zaśpiewać. Nie dla samego śpiewania. To była moja forma podziękowania dla Krzysia Sieranta za zaproszenie, ale także dla wszystkich wolontariuszy fundacji z podziękowaniem za Waszą codzienną pracę jaką wkładacie w funkcjonowanie fundacji. Dla chorych, ich rodzin i przyjaciół, by dawać Wam radość i nadzieję każdego dnia!!!!! Kiedy dostałam zaproszenie na X-lecie fundacji poczułam ogromną dumę i szczęście, że mogę być jej częścią!!!
W zeszłym roku uszkodziłam sobie coś w kręgosłupie przez co musiałam odejść od ćwiczeń fizycznych. Później zaczęła się terapia i musiałam całkowicie zaprzestać ćwiczeń.
Wiecie… strasznie to wkurzające kiedy wiesz jak chcesz żyć, co robić, gdzie jechać jak funkcjonować – ale ciągle ktoś Ci uświadamia: ostrożnie, nie tak daleko, jedź wolno, nie przemęczaj się!
Nooo i znów ogłaszam BUNT Od niedawna wsiadłam na rower. Nie jeżdżę szybko, nie jeżdżę daleko… Ale walczę ze swoją głową, która krzyczy, że nie dam rady! I właśnie wtedy wyciągam z szafy koszulkę, rozkładam na łóżku i wraca mi w głowie zdanie „TO DLA NICH!” To moment zjednoczenia się z chorymi. To moment mojej walki z samą sobą na rzecz wszystkich chorych! To moje szczęście i dar od Boga, że mogę być częścią fundacji. Mimo, że nigdy nie będę mogła być dawcą szpiku. Jestem i zawsze będę mogła być dawcą nadziei i miłości jaką kryje w sobie CZERWONOŚĆ koszulki drużyny szpiku. Nigdy o tym nie zapominajmy. To w słabości moc się doskonali! Bądźmy pokorni i dobrzy dla innych. Sprawiajmy innym radość i trzymajmy za ręce kiedy potrzebują bliskości. Spełniamy marzenia i trudy codzienności. Żyjmy! I dziękujmy za każdy dzień i każdą napotkaną osobę na naszej drodze.
Kochani. Wszystkiego dobrego dla Was i Waszych rodzin. Dbajcie o siebie, bo w Was jest motor napędowy dla mnóstwa ludzi, którzy wpatrują czerwonych koszulek.
Pozdrawiam i otulam Was serdecznie.
Patrycja Michalczak

Pati dobrze, że jesteś!