Jak to jest z tym pomaganiem?

Jak to jest z tym pomaganiem?

Emocje czy rozum?
Pewnie to i to.
Ale jeśli będą tylko emocje, szybko skończy się chęć, siła i konsekwencja.
Niezbędna jest świadomość, że robię to, bo chcę, robię to, bo jestem potrzebna.
Robię to, bo w końcu mogę coś zmienić, bo mam MOC.
Tak, pomaganie, to MOC.
Moc w sobie i moc zmiany.
Nawet najmniejszy gest, to gest mocy, pokonanie słabości, lenistwa, niedowiary.
Emocje często są impulsem, ale same nie wystarczą.
Nie ma idealnego miejsca i działania, zawsze pojawi się coś, ktoś, co nie jest idealne, jak to w życiu.
Ale może warto zrobić bilans i zmierzyć czego jest więcej dobra, energii i potrzeby, czy innych rzeczy.
Pomaganie pokazuje, że nawet teraz w tym „zainternetowanym” świecie, człowiek jest potrzebny. TY, JA, MY jesteśmy potrzebni. Nasz czas, praca, serce i zaangażowanie zostają wezwane. No i tylko od nas, zależy czy usłyszymy ten głos.