Oj działo się w wczoraj!!!

Szpikowi biegacze już od dawna wyczekiwali startu na trasie wyjątkowego i jedynego takiego biegu na świecie Wings for Life World Run. Biegliśmy dla tych, którzy nie mogą… To wyścig, gdzie nie ma klasycznej mety, a biegaczy goni auto pościgowe, które wyrusza 30 minut po starcie biegu.

#Wings…pewnie większość biegaczy, stając wczoraj do ucieczki przed samochodem pościgowym Adama Małysza, miało w głowie wspomnienie kogoś, kto nie może pobiec, kto walczy, kogo już nie ma… i jest wiara… wiara w to, że dostajemy dodatkową moc i wsparcie i niosą nas te skrzydła… oj niosą… My w tym roku stanęliśmy na starcie w ponad 20 osobowym składzie z myślą o Adasiu Krychu, dla którego ten bieg był szczególny i wyjątkowy. Był symbolem walki, determinacji i siły do realizowania własnych marzeń.

A nas wczoraj te skrzydła poniosły prosto do upragnionej mety, gdzie większości z nas udało się poprawić dystanse z lat ubiegłych. Wspólnie przebiegliśmy wczoraj prawie 320km i zajęliśmy 221 miejsce na 2347 drużyn zgłoszonych z całego świata!!! Ale moc!! I znów był to czas i okazja do wspólnego, fajnego spotkania. Witamy na pokładzie nowych biegaczy, którzy wczoraj pojawili się na starcie po raz pierwszy w szpikowych koszulkach, a przed kibicami chylimy czoła i pięknie dziękujemy, bo z Wami zawsze biegnie się lżej i ciut dalej

Dzięki, że byliście