„Realia szpitalne”

Gdy szpital staje się domem.
A korytarze szpitalne codziennością.
Świat się inny wydaje.
Nie widzieliśmy tego świata przed chorobą.
Nie widzieliśmy tylu chorych dzieci naraz.
Byli dla nas niewidzialni.
Prawda?
Nikt nie wyobrażał sobie z nas.
Że z tą chorobą będziemy musieli się zmierzyć.
Daleko od domu.
W nieznanym dotychczas miejscu.
Musieliśmy nauczyć się nic nie planować.
Żyć chwilą,która teraz trwa.
Nie wybiegać w przyszłość.
Żyć po prostu tak.
Tak jakby jutra nie było.
Cieszyć się z tego co mamy dziś.
I brać garściami to szczęście,które teraz trwa.
Łapać chwile,momenty,które są dla nas.
Nie prawdą jest ,że ciągle jesteśmy smutni.
Że chodzimy przygnębieni.
Jesteśmy bardzo silni.
Musimy się śmiać,normalnie żyć.
Robimy to dla naszych wspaniałych Wojowników.
Cieszymy się,że są z nami.
Pomimo bólu,cierpienia.
Bo kiedyś musi być pięknie.
Ten czas trudny kiedyś od nas odejdzie.
Obudzimy się wtedy zdrowi w domu.
Szczęśliwi….

Moubi

Link – Tutaj